poniedziałek, 26 grudnia 2016

Trzeci i ostatni dzień świąt.

Witajcie ♡💘

Ostatni dzień, najzwyklejszy, spokojny, ale jednak świąteczny. Znów miałam rodzinne śniadanie, ale tak rozgadałam rodziców, że nie zauważyli, że zjadłam nędzna kromkę chleba z 2 plasterkami ogórka i jednak plasterem pomidora z cebulą. To się sprawdza - jeżeli jesteś duszą towarzystwa, to nie patrzą w talerz, a w twoje oczy, no i dobrze.

Obiad był dla mnie najcięższy. Nie chciałam go zjeść, bałam się. Już od rana liczyłam ile może mieć on kalorii.. Masakra.

Bilans.
Ś - Kromka chleba, 3 plastry ogórka, pomidor z cebulą.

O - 150g udka z kaczki, 20g sałatki greckiej z słoika.
Ciasto - 150kcal

K - nic

______________
564kcal.

Jak się coś zmieni to zaktualizuje.

Hehee edit: rodzice zmusuli mnie do kilku tostow, super kurwa

niedziela, 25 grudnia 2016

Drugi dzień świąt.

Hej, jak u Was? U mnie świetnie!
Cały dzień rozmawiamy na Skype z rodziną, bo mieszamy w różnych krajach. Prócz tego znalazłam chwilę na spacer z psem - 30 minut, 2km. Oczywiście zjadłam maleńko, nawet nie mam za bardzo apetytu. Przed snem zrobię kilka pajacyków i brzuszków, nożyc i innych.

Bilans.
•Kromka chleba z cieńką warstwą masła
•2 plastry pomidora
•4 plastry ogórka
•2 maleńkie plasterki kieubasy
•50 gram miksu sałat.
_______________
Około 102kcal.

Spacer;
-92kcal

Oby tak dalej!♡

sobota, 24 grudnia 2016

Wigilijna katastrofa.

Witajcie! ♡

Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem!

Ogółem chcę Wam opowiedzieć o moim planie. Wszyscy w czasie świąt tyją - do szkoly, pracy wracają milion kilo grubsi, ja chcę wrócić dużo chudsza. Dlatego od jutra zaczyna się terror.
Planuję jak najwięcej chodzić i jeść śniadania - owoce, z ujemnymi kaloriami, czyli na przykład jabłka i pomarańcze. Z rana spacery z psem - planuję chodzić z nią po pierwszym posiłku, mieszkam w pobliżu sadów i lasów, a więc miejsca na chodzenie nie brakuje. Później coś z obiadu, a wieczorem ćwiczenia. To jest minimum, a oczywiście będę robić więcej, aczkolwiek to po prostu muszę.

Wigilia nie była zła, ale dzień był fatalny, tak zdecydowanie. Dlatego tym bardziej jutro spinam tyłek.

Bilans.
•Troszkę sałatki jarzynowej.
•DWIE bułki z paprykarzem (Tesknilam za tym paprykarzem hahah)
•Trzy łyżki barszczu.
•7 pierogów z kapustą i grzybami. 
•Dwa kawałki ciasta.

Dam radę, od jutra TERROR!😂

Lecę do Was na blogi! Całuski ♡

piątek, 23 grudnia 2016

Znów wracam na blog

Dobra, nie było mnie troszkę, no ale jestem!

Jakieś dwa tygodnie jestem na diecie, zjem mniej, ale szczerze nie bo tak sobie wymyśliłam. Po prostu psychicznie ograniczałam pokarm, mam dni w których jem sama zupę, a w kolejnym nie jem nic, a wieczorem bez wyrzutów jem kolację.

Pierwsze efekty są. Od września schudłam w talii 7cm! To chyba największe osiągnięcie dotychczas.

Jutro Wigilia. Lekko się stresuje, nie powiem, że nie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Bilans.
Śniadanie - pomarańcz, jabłko
Obiad - pierś z kurczaka, surówka z ogórka, ziemniaki
Przekąska - kilka małych krakersów, pomarańcz

Nie liczę kalorii. Narazie nie.

Wesołych Świąt!

niedziela, 4 września 2016

HSGD #4

Zawalilam.

Jutro wracam do pionu.

sobota, 3 września 2016

HSGD #3

Mam takie nudne życie, mieszkam w takiej wsi, w której nic nie ma, nic, zero! Wykonczę się z monotonii.

Mam pytanie. W pojemniku mam jednego buchta (parowca, pyze drożdżową jak zwał, tak zwał). Gdzie ją wyrzucić? Przejdzie spuknięcie w toalecie? Wyrzucienie do śmieci odpada. Pomocy!

Ś:
Nektarynka
Chrupkie + jakiś odpowiednik serka wiejskiego

O:
Bucht z jogurtem jagodowym

K:
Nektarynka
Serek jagodowy
Chrupkie
Tost z szynką
_______________
Razem: 606kcal/900kcal ✔
SCH Day 3 ✔

czwartek, 1 września 2016

6. HSGD Dzień 1.

Dzisiejszy dzień był bardzo połowiczny, niby leżałam i spałam, ale też byłam biegać. Uznaję jednak, że mój wysiłek jest zadawalający.

Mam kilka planów na ten miesiąc. Jedną dietę i jedno wyzwanie.

Dieta to Healthy Skinny Girl Diet. Dlaczego akurat ta? Nie jestem jeszcze gotowa na niskie bilanse na dłuższą metę. Tu nie ma głodówek, a bilanse są stosunkowo nie duże, podoba mi się. Chcę ją wypróbować. Moje zasady do tej diety:

  • Wszelkie płyny nie są wliczane.
  • Ćwiczę codziennie wieczorem.
  • Unikam słodkiego.
  • Unikam chleba/fastfoodów etc.
Znalezione obrazy dla zapytania HSGD






Wyzanie to... Squat Challange. Polega na wykonywaniu przysiadów każdego dnia według rozpiski, zaczynamy od 50. Ogółem z natury mam fajny tyłek, boże jak to brzmi, ale naprawdę lubię go. :D 
Jednak zawsze może być lepiej! :) 

Bilans: 

Ś: Białko z jajka
Tost z szynką

O: Poracja leczo

Pdw: Jabłko
_______________ Razem: 642kcal/ 900kcal  ✔
 
Day 1 SCH ✔

wtorek, 30 sierpnia 2016

5. Powrót

Hej! Dawno mnie tu nie było.
Nie było powodu dla którego nie dodawałam nic. Po prostu nie miałam chęci. W tym czasie miałam gorsze i lepsze okresy, ale starałam się. Teraz postaram się prostu dodawać posty nawet gdy zawalę.

29.08.16
Jabłko
Zupa ogorkowa
Nekatrynka
202kcal. ♡

30.08.16
Bialko z dwóch jajek (80g)
Slodka fit mieszanka (kilka rodzynek, migdalow, pestek dyni, białej czekolady i ciasteczek ala oreo(Około 4 sztuk♡)
Kromka chrupkiego
Nektarynka
4 galaretki
3 ziemniaki z nie wielką iloscią gulaszu.
~ ok. 700kcal

Nie ma szału. Nie jest ani dobrze; ani źle.

poniedziałek, 4 lipca 2016

3. 4.

Witam ♡

Wczorajszy dzień zlecił mi naprawdę szybko; obudziłam się o 12, czyli przegapiłam śniadanie, za to zdarzyłam na rosół. Potem zaczęli mnie pospieszyć, bo wymyślili sobie, że pojedziemy do takiego dużego miasta, które leży przy granicy z Austrią. Było ładnie; bardzo. Jednak nastrój zrujnował mi ten pieprzony lód, którego zjadłam. Mam wrażenie, że mimo iż nie jem jakoś kalorycznie, nie schudnę. Mimo wszystko, że nie zjadłam bardzo dużo, zdecydowałam się nie liczyć kalorii z tego dnia, bo prawopodobnie bym sobie coś zrobiła.

Za to dziś poszłam do szkoły; na śniadanie zjadłam całe jajko i połowę kolejnego. Co do szkoły, było ciekawie. Na dzień dobry pomyliłam autobus i pojechałam 7km dalej niż powinnam, z opresji ratował mnie ojczym, który specjalnie dla mnie zwolnił się z pracy. Śmiał się; ja też. 
Chodzę do klasy integracyjnej a w niej jest pełno narodowości; Afgani, Izraelczycy, Włosi, Francuzi i pewnie kilka innych, ale nie pamiętam jakich. Zakolegowałam się z pewną Afganką, która ciągle powtarza, że chciałaby mieć blond włosy, tak jak ja, a nawet jakby miała, musiałaby je zasłaniać. 
Tak, jestem bardzo tolerancyjna. 

Postanowiłam, że lepiej będzie jak codziennie będę jeść chociaż  (i tylko)  jedną słodkość; jest to mój mały nałóg i wiem, ze gdy nie jem dłuższą chwilę słodyczy, wcześniej czy później rzucę się na nie. Myślicie, że jedząc jedną słodkość dziennie, z moimi w miarę niskimi bilansami uda mi się schudnąć?

Bilans ♥

Ś: Półtora jajka na twardo; 120kcal

2Ś: Kilka gryzów jabłka: 30kcal

O: Zupa pomidorowa z ryżem, mała miska; 150kcal

Przekąska: dwa małe batoniki; 184kcal
Nektarynka(bardzo mała) ; 45kcal

Podwieczorek: 100gram czereśni; 61kcal

Kolacja; 1/4 ogórka 3kcal 
2 chrupkie z szynką 100kcal 

Razem : 693kcal
(O zgrozo) Zaliczyć dzisiejszy dzień?

sobota, 2 lipca 2016

2.

Witajcie ♡

Szczerze, nie mam pojęcia skąd mam wogólę siłę jeść tak mało; wcześniej moje dzienne bilanse wynosiły około 2000 kalorii, teraz to około 500. Jak dla mnie to imponujące. Mam tylko nadzieje, że to potrwa dłużej, a nie tydzień.
Wczoraj jednak miałam chwile słabości, chciałam zjeść coś słodkiego, zamiast tego wybrałam banana i nektarynke, zedytowałam poprzedni post. Miałam z tego powodu wyrzuty, ale lepszy banan od czekolady.
Łapie mnie niezły stres; w poniedziałek pierwszy dzień w szkole, w niemieckiej szkole. Lekcje mam od 7.45 do 12, z czego trzy lekcje to niemiecki a jedna; matematyka. Świetnie. Czujecie ten sarkazm?
Wiem, że w szkole są jabłka, które można brać za darmo, więc pewnie skorzystam z tego. Może przygotuje sobie marchewki i ogórki. Macie jakieś pomysły?

❤Bilans❤
Ś; Kolba kukurydzy z solą i masłem; 160 kcal
2 chrupkie z szynką i musztardą( czubek łyżeczki :)) ) ; 100kcal
1/4 ogórka 3kcal
Kawa 56kcal

O; ~~

P; 5 łyżek płatków kukurydzianuch 55kcal
Łyżka wiurkow kososowych 42kcal

Przekąska: Chrupkie z szynką = 45kcal
Łyżka słonecznika 56kcal

K: Pomidor,  ogórek, rzodkiweka = 11 kcal.

Razem: 528kcal.
Jestem zadowolona ♡

Edit : Mama nafaszerowala mnie słodyczami, ale wszystko zwymiorowałam:)

STAY STRONG ♡♡♡
Angel xx

piątek, 1 lipca 2016

1. Wyjaśnienia.

Porobiło się. 

Miało być od stycznia, nie wyszło. Najwyraźniej ta decyzja potrzebowała we mnie dojrzeć; zajęło mi to pół roku, aż coś we mnie pękło i postanowiłam być silna. Nie mam kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Uważam się za dość ładną, lubię swoje oczy, włosy, ale figura odbiera mi część pewności siebie. W ciągu tych 6 miesięcy opychania się, głodówek i prób ogarnięcia się, przybył mi kilogram.
Nie wiem czy to dobry wynik, bo zawsze mogłoby przybyć mi ich na przykład 3kg. Jednak wyprowadziłam się do Niemiec i czuje dużą presję, jestem w szkole jedyną Polką, a iż jest powszechnie uważane, że my jesteśmy najpiękniejsze, chcę godnie nas reprezentować w oczach osób tam mieszkających. Jednak oni to tylko część; chce zwyczajnie przyjechać do Polski i zobaczyć minę rodziny, znajomych na chudą mnie. Do tego poprostu chce być z siebie dumna.
Wracam do pro ana. Tak.
Nie mam jakiegoś limitu kalorii, ale oczywiście im mniej kalorii tym lepiej. Wychodzę z założenia, że do momentu gdy będę zadowolona z bilansu, dzień jest zaliczony. Celem jest 45kg. (Stan obecny: 60kg)
Czuję sie cały dzień pełna, bo wypiłam dużą ilość wody. Nie liczyłam ile, ale za każdym razem, gdy chciałam zjeść wzięłam do ręki kubek, zamiast talerza. Jednak zdecydowałam się na śniadanie zjeść 8 stołowych łyżek płatków kukurydzianuch, które łącznie miały 88kcal, do tego woda i kawa. Na obiad dostałam pełen talerz fasoli z bułką tartą i pierś w cieście naleśnikowym. Połowę fasoli podrzucilam do garnka, aby mój ojczym ją zjadł. Ja będę chudsza, a on szczęśliwszy, kocha obiady mojej mamy.
Na kolację zjadłam 1/4 ogórka, co było naprawdę małą porcją kalorii, do tego 3 maleńkie pomidorki i 3 rzodkiewki. Do tego herbatę z połową łyżki miodu, wodę z lodem. A teraz popijam sobie wodę z lodem i cytryną. :)
Z jedego jestem dumna. Gdy zrobiłam kawę, chciałam do tego wziąć ciastko, ale go sobie odmówiłam. To mój maleńki sukces.

❤Bilans❤
Ś: Kawa- 54kcal 
8 łyżek płatków kukurydzianuch - 88kcal 

O: Fasola 100kcal 
Kotlet 150kcal 

K: 1/4 ogórka 3kcal 
3 rzodkiewki 6kcal
3 pomidorki ok. 8 kcal
_____________________________
Razem: 409kcal. 

Edit: Wieczorem zamiast słodkiego, wybrałam banana i 
nektarynke. 

409kcal + 150kcal = 559kcal.