poniedziałek, 4 lipca 2016
3. 4.
Bilans ♥
sobota, 2 lipca 2016
2.
Witajcie ♡
Szczerze, nie mam pojęcia skąd mam wogólę siłę jeść tak mało; wcześniej moje dzienne bilanse wynosiły około 2000 kalorii, teraz to około 500. Jak dla mnie to imponujące. Mam tylko nadzieje, że to potrwa dłużej, a nie tydzień.
Wczoraj jednak miałam chwile słabości, chciałam zjeść coś słodkiego, zamiast tego wybrałam banana i nektarynke, zedytowałam poprzedni post. Miałam z tego powodu wyrzuty, ale lepszy banan od czekolady.
Łapie mnie niezły stres; w poniedziałek pierwszy dzień w szkole, w niemieckiej szkole. Lekcje mam od 7.45 do 12, z czego trzy lekcje to niemiecki a jedna; matematyka. Świetnie. Czujecie ten sarkazm?
Wiem, że w szkole są jabłka, które można brać za darmo, więc pewnie skorzystam z tego. Może przygotuje sobie marchewki i ogórki. Macie jakieś pomysły?
❤Bilans❤
Ś; Kolba kukurydzy z solą i masłem; 160 kcal
2 chrupkie z szynką i musztardą( czubek łyżeczki :)) ) ; 100kcal
1/4 ogórka 3kcal
Kawa 56kcal
O; ~~
P; 5 łyżek płatków kukurydzianuch 55kcal
Łyżka wiurkow kososowych 42kcal
Przekąska: Chrupkie z szynką = 45kcal
Łyżka słonecznika 56kcal
K: Pomidor, ogórek, rzodkiweka = 11 kcal.
Razem: 528kcal.
Jestem zadowolona ♡
Edit : Mama nafaszerowala mnie słodyczami, ale wszystko zwymiorowałam:)
STAY STRONG ♡♡♡
Angel xx
piątek, 1 lipca 2016
1. Wyjaśnienia.
Miało być od stycznia, nie wyszło. Najwyraźniej ta decyzja potrzebowała we mnie dojrzeć; zajęło mi to pół roku, aż coś we mnie pękło i postanowiłam być silna. Nie mam kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Uważam się za dość ładną, lubię swoje oczy, włosy, ale figura odbiera mi część pewności siebie. W ciągu tych 6 miesięcy opychania się, głodówek i prób ogarnięcia się, przybył mi kilogram.
Nie wiem czy to dobry wynik, bo zawsze mogłoby przybyć mi ich na przykład 3kg. Jednak wyprowadziłam się do Niemiec i czuje dużą presję, jestem w szkole jedyną Polką, a iż jest powszechnie uważane, że my jesteśmy najpiękniejsze, chcę godnie nas reprezentować w oczach osób tam mieszkających. Jednak oni to tylko część; chce zwyczajnie przyjechać do Polski i zobaczyć minę rodziny, znajomych na chudą mnie. Do tego poprostu chce być z siebie dumna.
Wracam do pro ana. Tak.
Na kolację zjadłam 1/4 ogórka, co było naprawdę małą porcją kalorii, do tego 3 maleńkie pomidorki i 3 rzodkiewki. Do tego herbatę z połową łyżki miodu, wodę z lodem. A teraz popijam sobie wodę z lodem i cytryną. :)
Edit: Wieczorem zamiast słodkiego, wybrałam banana i
nektarynke.
409kcal + 150kcal = 559kcal.