piątek, 23 grudnia 2016

Znów wracam na blog

Dobra, nie było mnie troszkę, no ale jestem!

Jakieś dwa tygodnie jestem na diecie, zjem mniej, ale szczerze nie bo tak sobie wymyśliłam. Po prostu psychicznie ograniczałam pokarm, mam dni w których jem sama zupę, a w kolejnym nie jem nic, a wieczorem bez wyrzutów jem kolację.

Pierwsze efekty są. Od września schudłam w talii 7cm! To chyba największe osiągnięcie dotychczas.

Jutro Wigilia. Lekko się stresuje, nie powiem, że nie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Bilans.
Śniadanie - pomarańcz, jabłko
Obiad - pierś z kurczaka, surówka z ogórka, ziemniaki
Przekąska - kilka małych krakersów, pomarańcz

Nie liczę kalorii. Narazie nie.

Wesołych Świąt!

3 komentarze:

  1. Jejku, mega się cieszę, że wróciłaś! Myślałam już, że to koniec Twojej przygody z aną, a jednak jesteś (: Mega Ci zazdroszczę, że udało Ci się schudnąć tyle w talii! I to w tak krótkim czasie, a bilans masz bardzo fajny. Też się boje świąt, bo na pewno sporo zjem, trudno jest uniknąć jedzenia przy świątecznym stole z rodziną, która ciągle coś w ciebie wciska... Trzymam się chudo kochanie ♡

    https://perfect-lifestyle-proana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że jesteś. Cieszę się, że schudłaś w tali aż 7 cm, gratulację! Co do świąt to jestem pewna, że każda z Nas się boi, ale nie przeskoczymy tego, coś zjeść trzeba. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam i się doczekałam. Ach, brakowało mi starych motylków choć nowe nie są złe.

    OdpowiedzUsuń