Mam takie nudne życie, mieszkam w takiej wsi, w której nic nie ma, nic, zero! Wykonczę się z monotonii.
Mam pytanie. W pojemniku mam jednego buchta (parowca, pyze drożdżową jak zwał, tak zwał). Gdzie ją wyrzucić? Przejdzie spuknięcie w toalecie? Wyrzucienie do śmieci odpada. Pomocy!
Ś:
Nektarynka
Chrupkie + jakiś odpowiednik serka wiejskiego
O:
Bucht z jogurtem jagodowym
K:
Nektarynka
Serek jagodowy
Chrupkie
Tost z szynką
_______________
Razem: 606kcal/900kcal ✔
SCH Day 3 ✔
Super bilans:) Może wyjdź na spacer i wyrzuć po drodze do jakiegoś kosza? Trzymaj się:*
OdpowiedzUsuńJa bym zapakowala do jakiegoś woreczka, reklamówki i wyrzuciła do jakiegoś kosza no na przystanku albo zostawiła w łazience gdzieś w pracy, szkole Gdziekolwiek tylko nie w domu.
OdpowiedzUsuńJa tak robiłam
Super bilans :*
http://mylifeanddiet97.blogspot.com/
Co do pierwszego zdania o wsi. Mam identycznie :(
UsuńJaki malutki bilans!
OdpowiedzUsuńMoże daj psu lub kotu, nawet takiemu napotkanemu na ulicy? Nie wiem, jakoś nie przepadam za celowym wyrzucaniem jedzenia, na moje to trochę słabe.
OdpowiedzUsuńMam to samo z mieszkaniem na wsi- w mojej totalnie nic się nie dzieje ;D Mi to jednak szczególnie nie przeszkadza, zawsze można sobie samemu znaleźć zajęcie i iść na rower, spacer itp.
Powodzenia! ;)
Ja każde jedzenie dziele na kawaleczki. Wrzucam do butelki, a potem wywalam. :)
OdpowiedzUsuńMoże weź gdzieś wyjdź z jedzeniem i wyrzuć do publicznego kosza ? Też tak mam ale zazwyczaj mam napad i zjadam :( Zapraszam do mnie, potrzebuję motywacji, zapraszam na bloga
OdpowiedzUsuńLINK-http://perfect-lifestyle-proana.blogspot.com